Ustawa wymaga, by rybę, której nie wolno zabrać, wypuścić niezwłocznie i z zachowaniem niezbędnej staranności. Przepis nie mówi, jak to zrobić, a od tego zależy, czy ryba przeżyje. Poniższe zasady dotyczą każdej wypuszczanej ryby - także tej, którą wypuszczasz z własnego wyboru.
- Ustawa nakazuje wypuścić rybę niezwłocznie i z zachowaniem niezbędnej staranności.
- O przeżyciu ryby decydują krótki hol, minimum czasu poza wodą i mokre dłonie.
- Śluz jest barierą ryby przeciw bakteriom; sucha ręka, piasek i trawa zdzierają go natychmiast.
- Ryby nigdy nie trzyma się za skrzela ani nie wyciąga na samej żyłce.
- Siatka jest dla ryb zabieranych - ryba przeznaczona do wypuszczenia wraca do wody od razu.
- Łososiowate i sandacze najgorzej znoszą dług tlenowy po holu.
Zaczyna się przed zacięciem
Haczyk bezzadziorowy albo z zaciśniętym zadziorem skraca wypinanie do kilku sekund i ogranicza uszkodzenia pyska. Okręgi Białystok i Krosno wymagają na wodach górskich haczyków bezzadziorowych lub pozbawionych zadziora - tam, gdzie ryby są najbardziej wrażliwe.
Nie przetrzymuj brania. Ryba, która połknie przynętę głęboko, zostaje zacięta w przełyku albo w skrzelach i rzadko przeżywa, choćbyś potem postępował najostrożniej.
Dobierz sprzęt do ryby. Zbyt delikatny zestaw wydłuża holowanie, a wyczerpana ryba długo dochodzi do siebie albo nie przeżywa.

Holowanie: krótko, nie efektownie
Długie holowanie zużywa zapasy tlenu i prowadzi do zakwaszenia mięśni. Ryba wyholowana do całkowitego wyczerpania często ginie, choć na brzegu wygląda na zdrową.
Holuj tak krótko, jak pozwala sprzęt, zwłaszcza ryby łososiowate i sandacza, wrażliwe na niedobór tlenu. Latem ma to jeszcze większe znaczenie: ciepła woda zawiera mniej tlenu i ryba dłużej dochodzi do siebie.
Podbieranie i kontakt z powietrzem
Podbierak, nie ręka i nie żyłka. Wyciąganie ryby na żyłce obciąża pysk i kręgosłup, a przy większej rybie kończy się urwaniem. Okręg Ciechanów wymaga podbieraka na wodach górskich, Jelenia Góra - na wodach krainy pstrąga i lipienia, a Kielce - razem z przyrządem do wyjmowania haczyków na łowiskach "złów i wypuść".
Mokra mata albo mokre dłonie. Ciało ryby pokrywa śluz, który chroni ją przed bakteriami i grzybami. Sucha ręka, piasek, trawa i kamienie go zdzierają.
Nigdy za skrzela. Blaszki skrzelowe są delikatne i silnie ukrwione. Ryba z uszkodzonymi skrzelami zwykle ginie, nawet jeśli odpłynęła o własnych siłach.
Poziomo, z podparciem brzucha. Duża ryba trzymana pionowo za żuchwę uszkadza sobie kręgosłup i narządy wewnętrzne własnym ciężarem. Jedna ręka pod głową, druga pod brzuchem.
Nad wodą: rób wszystko nisko nad wodą albo w wodzie. Ryba, która wyślizgnie się z rąk na wysokości kolan, uderza o brzeg i może się ciężko poranić.
Wypinanie haczyka
Użyj przyrządu do wyjmowania haczyków albo długich szczypiec, a nie palców. Haczyk wysuwaj w kierunku przeciwnym do tego, w którym się wbił.
Jeżeli haczyk jest połknięty głęboko, przetnij przypon tuż przy pysku zamiast wyrywać. Ryba z haczykiem w przełyku ma większe szanse niż ryba z rozerwanym przełykiem.
Krwawienie ze skrzeli źle rokuje, ale rybę chronioną trzeba wypuścić także wtedy: art. 9 ust. 1 każe wypuścić każdą żywą rybę, bez względu na jej stan.
Zdjęcie: tylko jeżeli naprawdę musi być
Sesja zdjęciowa to czas poza wodą, a każda sekunda się liczy. Jeżeli chcesz zdjęcie:
- Przygotuj aparat zanim wyjmiesz rybę z podbieraka.
- Trzymaj rybę nisko, nad matą albo nad wodą.
- Jedno ujęcie, nie dziesięć.
- Wpuść rybę z powrotem do wody, nawet jeśli zdjęcie nie wyszło.
Ryby, którą musisz wypuścić z mocy ustawy, nie fotografuj wcale: art. 9 ust. 1 każe wypuścić ją niezwłocznie.
Reanimacja
Rybę wypuszcza się dopiero wtedy, gdy jest w stanie odpłynąć sama.
Przytrzymaj ją w wodzie, głową pod prąd, jedną ręką pod brzuchem. W wodzie stojącej prowadź ją powoli do przodu. Nie przesuwaj jej w tył i w przód: woda ma przepływać przez skrzela w jednym kierunku, od pyska. Poczekaj, aż odzyska równowagę i sama wyrwie się z rąk.
Ryba puszczona zbyt wcześnie odwraca się brzuchem do góry i znosi ją nurt. Wtedy trzeba ją podjąć i zacząć od nowa.
Siatka: tylko dla ryb zabieranych
Siatka służy do przechowywania ryb, które zabierasz. Nie umieszczaj w niej ryby przeznaczonej do wypuszczenia: wiele regulaminów okręgowych traktuje rybę umieszczoną w siatce jako przeznaczoną do zabrania, a na łowiskach no-kill siatka bywa wręcz zakazana.
Okręg Kraków zakazuje na łowiskach "złów i wypuść" również połowu w nocy, a w okręgu Nowy Sącz na łowiskach ochronnych, które zastąpiły łowiska "złów i wypuść", obowiązuje zakaz zabierania m.in. pstrągów, lipienia, głowacicy, klenia, świnki i brzany. Na Zalewie w Janowie Lubelskim (Tarnobrzeg) zasada złów i wypuść obowiązuje w porze nocnej z mocy samego regulaminu.
Na egzaminie
Egzamin nie sprawdza techniki wypuszczania, tylko obowiązek jej stosowania - czyli treść art. 9 ust. 1. Zapamiętaj trzy warunki: niezwłocznie, do tego samego łowiska, z niezbędną starannością.
Sprawdź w swoim okręgu
Wymogi wymienione wyżej - podbierak, przyrząd do wyjmowania haczyków, haczyki bezzadziorowe, zakazy na łowiskach "złów i wypuść" - są warunkami zezwolenia. Ich naruszenie jest wykroczeniem, nawet jeśli ryba odpłynęła cała.
Stan prawny: ustawa z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 2022 r. poz. 883 ze zm.) , regulaminy okręgów PZW na 2026 r.