Wędkarz na wodzie PZW twierdzi, że nie potrzebuje miarki, bo długość ryby zmierzy aplikacją w telefonie. Czy ma rację?
Nie ma racji. Regulamin wymienia miarkę do mierzenia długości ryb obok przyrządu do wyjmowania haczyków jako wyposażenie obowiązkowe . Wymóg dotyczy przyrządu, a nie sposobu oszacowania.
Pomiar rozstrzyga, czy rybę wolno zabrać: mierzy się od początku zamkniętego pyska do końca najdłuższego promienia płetwy ogonowej, § 6 ust. 2 pkt 1 . Przy rybie o 1 cm powyżej wymiaru ocena na oko nie wystarcza.
Miarką może być zwykła taśma czy naklejka na wędzisku – liczy się to, że wędkarz ma czym zmierzyć rybę nad wodą, przed podjęciem decyzji.
To wymóg regulaminu amatorskiego połowu ryb PZW, czyli warunek zezwolenia wydanego przez użytkownika wód (uprawnionego do rybactwa) – nie przepis ustawy o rybactwie śródlądowym ani rozporządzenia. Na wodach innego użytkownika obowiązuje to, co stanowi jego zezwolenie.