Wędkarz znalazł przy brzegu wody PZW świeżo śniętą, wymiarową rybę i chce ją zabrać. Jak powinien postąpić?
Ryba śnięta nie pochodzi z amatorskiego połowu, którym jest pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, art. 7 ust. 1 – nie ma więc czego wpisywać do rejestru ani odliczać od limitu. Nie wiadomo też, od kiedy nie żyje ani co ją zabiło.
Pojedyncze albo liczne śnięcie bywa pierwszym objawem zanieczyszczenia wody lub deficytu tlenu, a wędkarz ma obowiązek zgłosić uprawnionemu do rybactwa zauważone zanieczyszczenie wody i jego skutki .
Wrzucanie śniętej ryby na głębszą wodę tylko usuwa ślad zdarzenia. Uprawniony do rybactwa prowadzi gospodarkę z zachowaniem zasobów w równowadze biologicznej, art. 6 ust. 2, i to on reaguje na takie sygnały.
To wymóg regulaminu amatorskiego połowu ryb PZW, czyli warunek zezwolenia wydanego przez użytkownika wód (uprawnionego do rybactwa) – nie przepis ustawy o rybactwie śródlądowym ani rozporządzenia. Na wodach innego użytkownika obowiązuje to, co stanowi jego zezwolenie.