Wędkarz na wodzie PZW wyczerpał limit dobowy i oddaje kolejne ryby koledze łowiącemu obok, twierdząc, że to nie sprzedaż, więc wolno. Czy ma rację?
Nie ma racji. Regulamin zabrania rozdawania złowionych ryb na terenie łowiska – niezależnie od tego, czy pieniądze przechodzą z rąk do rąk.
To właśnie taki układ zakaz ma udaremnić: limity są indywidualne, bo zezwolenie jest imienne i to dla jego posiadacza określa limity połowu, art. 7 ust. 2a . Przekazanie ryb koledze przenosiłoby limit z osoby na osobę.
Osobno obowiązuje zakaz wprowadzania ryb z amatorskiego połowu do obrotu – art. 10 ust. 1 pkt 2 – i to on dotyczy sprzedaży. Poza łowiskiem darowizna jest dozwolona.
To wymóg regulaminu amatorskiego połowu ryb PZW, czyli warunek zezwolenia wydanego przez użytkownika wód (uprawnionego do rybactwa) – nie przepis ustawy o rybactwie śródlądowym ani rozporządzenia. Na wodach innego użytkownika obowiązuje to, co stanowi jego zezwolenie.