Na łowisku obowiązuje zasada "złów i wypuść". Co to oznacza dla wędkarza?
Na łowisku „złów i wypuść” zabiera się do domu wyłącznie wspomnienie: ryba wraca do wody, choćby spełniała wymiar ochronny i była poza okresem ochronnym. Zasadę wprowadza uprawniony do rybactwa jako warunek połowu w zezwoleniu – art. 7 ust. 2a – a regulamin okręgu ją opisuje . Połów niezgodny z warunkami zezwolenia jest wykroczeniem, art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b.
Zasada ma jednak granicę, której zezwolenie przekroczyć nie może. Złowione ryby i raki gatunków nierodzimych – babkę byczą, czebaczka amurskiego, trawiankę, sumika, raka sygnałowego i pozostałe – należy niezwłocznie uśmiercić i nie wolno ich wpuszczać ani do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód, § 8 . Rozporządzenie stoi wyżej niż warunek zezwolenia, więc „wypuść wszystko” takiej ryby nie obejmuje.
Wyliczenie w § 8 otwierają słowa „a w szczególności” – nie jest to więc lista zamknięta. Przy gatunku spoza wyliczenia rozstrzyga to, czy jest nierodzimy, a nie to, czy został w nim wymieniony.
Ryby rodzime wypuszcza się z zachowaniem niezbędnej staranności, art. 9 ust. 1 .